Kiedyś pisali o nas tak — piętnaście lat opinii o Fryzurkowie

Fryzurkowo zaczęło się w Irlandii — od uporu i od fotela w sklepie z zabawkami. Chcieliśmy wracać do Polski, ale pod jednym warunkiem: że nie otworzymy kolejnego salonu obok stu takich samych, tylko coś, co nie ma jeszcze odpowiednika. Łatwo postawić taki warunek, trudniej wskazać, co to miałoby być. Odpowiedź miała Joanna. W ogromnym sklepie …

Fryzurkowo zaczęło się w Irlandii — od uporu i od fotela w sklepie z zabawkami. Chcieliśmy wracać do Polski, ale pod jednym warunkiem: że nie otworzymy kolejnego salonu obok stu takich samych, tylko coś, co nie ma jeszcze odpowiednika. Łatwo postawić taki warunek, trudniej wskazać, co to miałoby być. Odpowiedź miała Joanna. W ogromnym sklepie z zabawkami zobaczyła kiedyś malutki kącik fryzjerski — jedno jedyne stanowisko, mini fryzjer dla dzieci. Sama jest fryzjerką, więc to jej wystarczyło za cały pomysł: salon dla dzieci i dla dorosłych naraz — przy czym nowością były wtedy dzieci.

Potem okazało się, że w Kanadzie i w kilku innych krajach to nic nadzwyczajnego. W Polsce — jeszcze nie. Pamiętamy noc, w której wpisaliśmy w wyszukiwarkę pytanie, czy w naszym kraju w ogóle istnieje coś takiego; znaleźliśmy jeden salon, w Warszawie. Wróciliśmy z planem przemyślanym do końca i szukaliśmy już tylko lokalu. W międzyczasie we Wrocławiu otworzył się drugi taki salon — i przez chwilę byliśmy pewni, że się spóźniliśmy. Lokal znaleźliśmy przy Skrzydlatej: puste ściany, żadnych ścianek działowych, surowa podłoga. Wszystko, co dziś widzicie, zbudowaliśmy i wyremontowaliśmy sami.

To był 2010 rok. Nie było jeszcze Booksy ani ocen w Mapach Google, a opinie o salonie pojawiały się tam, gdzie wtedy toczyło się internetowe życie rodziców: na forach i blogach. Jedna z najstarszych, jakie udało nam się zachować, pochodzi z lutego 2011 roku — tata rocznego chłopca pytał na forum, gdzie we Wrocławiu można „doprowadzić do porządku głowę rocznego dziecka”, a po wizycie napisał:

„Skończyło się w zakładzie «Fryzurkowo», odbyło się bez większej jazdy ze strony syna. Foto relacja 🙂 :)”

wpis z forum, 9 lutego 2011 — cytowany w naszym archiwalnym artykule „Napisali o nas: fotorelacja z fryzjera dla maluchów”

Kiedyś pisali o nas tak

Potem była na naszym blogu seria „Napisali o nas”. Zbieraliśmy w niej to, co pisano o Fryzurkowie na portalach dla rodziców i na blogach — w czasach, gdy opinia o salonie powstawała w długim wpisie z akapitami, a nie w pięciu gwiazdkach.

Portal PomagamyDzieciom.info, prowadzony przez Fundację „Promyk Słońca”, polecał nas rodzicom dzieci, którym trudno usiedzieć na fotelu:

„Fryzurkowo to miejsce stworzone z myślą o dzieciach, które nie lubią chodzić do fryzjera i którym ciężko wysiedzieć na fotelu spokojnie. […] Lokal jest dostosowany do potrzeb dzieci poruszających się na wózkach.”

oprac. Marta Papiernik, PomagamyDzieciom.info — cały tekst w naszym archiwum

Na bangla.pl ktoś opisał dokładnie to, na czym zależało nam od pierwszego dnia — że klientem jest dziecko, a nie rodzic, który za nie płaci:

„Panie zapoznają się z dzieckiem, przy umawianiu pytają o imię malucha — ostatecznie to on jest klientem. Troszczą się, by małe szyjki się nie zmęczyły, dodają otuchy i pytają, czy jeszcze chwilkę dziecko da radę.”

opinia użytkownika „Chemical” w serwisie bangla.pl — cały tekst w naszym archiwum

Blogerka z oliskowo.pl przyjechała do nas z trzylatką i z całym bagażem własnych wspomnień z nieudanych wizyt u fryzjera:

„Metamorfoza, jaką przeszła nasza córka […] przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Dochodzimy do wniosku, że na fotelu u fryzjera mamy o wiele mniej cierpliwości niż nasza trzylatka.”

E. Piekarska, oliskowo.pl, styczeń 2014 — cały tekst w naszym archiwum

A na mamygadzety.pl pierwsza wizyta zmieściła się w dwóch zdaniach:

„Pierwsza wizyta u fryzjera zaliczona. Mamy fryzurę i dyplom z puklem włosów.”

mamygadzety.pl — cały tekst w naszym archiwum

Wszystkie te teksty powstały między rokiem 2011 a 2014. Zebraliśmy je wtedy na naszym blogu i trzymamy do dziś — razem z odnośnikami do oryginałów, choć części z tamtych stron już w sieci nie ma.

Czas mija — klienci zostają

Najpiękniejsze w tych kilkunastu latach jest to, że wielu z Was jest z nami niemal od początku. W grudniu 2022 roku jeden z klientów napisał na naszym profilu na Facebooku:

„Czas mija… Już ponad dziesięć lat korzystamy z usług Fryzurkowa… Razem z żoną i synem jesteśmy bardzo zadowoleni z profesjonalizmu Pani Kasi, miłej atmosfery i rzetelności wszystkich Pań. Panią Kasię, szczególnie polecamy na pierwszy ogień dla najmłodszych klientów i klijentek 😊”

Rajmund P., 28 grudnia 2022 — źródło: Facebook, recenzje na profilu Fryzurkowo (facebook.com/FryzurkowoWroclaw)

W Mapach Google też można znaleźć opinie, które same zdążyły już „osiwieć” — i wciąż tam wiszą:

„Fantastyczne miejsce, zwłaszcza na pierwsze strzyżenie młodego klienta. Do dyspozycji są fotele umiejscowione wewnątrz aut, a także na motocyklu. Cała gama zabawek pozwala na wykonanie fryzury nawet najbardziej niesfornych klientów.”

Patrycja K. (Lokalny przewodnik Google), ⭐⭐⭐⭐⭐, opinia sprzed 8 lat (stan na sierpień 2026) — źródło: Google Maps, profil Fryzurkowo (wyszukaj „Fryzurkowo Skrzydlata Wrocław”)

„Ciekawy fryzjer. Na wejściu przypomina przedszkole: kolory, zabawki itp. Podczas strzyżenia dzieciak siedzi w formule 1 (czy innym autku) i ogląda bajkę, którą wcześniej może wybrać.”

Michał K. (Lokalny przewodnik Google), ⭐⭐⭐⭐⭐, opinia sprzed 7 lat (stan na sierpień 2026) — źródło: Google Maps, profil Fryzurkowo

Dzieci, które strzygliśmy wtedy „w formule 1″, dziś przychodzą do nas jako nastolatkowie — a niektóre wybierają już fotel w strefie dla dorosłych.

Tysiące opinii później

Na dziś (sierpień 2026) nasz wspólny dorobek wygląda tak: 4,9/5 przy 2848 opiniach na Booksy, 4,6/5 przy ponad 700 opiniach w Mapach Google i 92% poleceń na Facebooku. Nie traktujemy tych liczb jak trofeum — traktujemy je jak zobowiązanie. Każda kolejna wizyta musi być na poziomie, który te oceny obiecuje.

Dziękujemy, że jesteście z nami — niektórzy od ponad dekady. I umówmy się na kolejne dziesięć lat: rezerwacje jak zawsze przez Booksy albo telefonicznie: +48 602 252 696.

Umów wizytę

Rezerwacje przyjmujemy online przez Booksy — szybko i wygodnie.
+48 602 252 696
Pon – Pt: 9:00–19:00, Sob: 9:00–17:00, Nd: nieczynne